
O sytuacji finansowej szpitali w województwie kujawsko-pomorskim mówili dzisiaj w urzędzie członkowie Prezydium Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego. Spotkanie otworzył wicewojewoda Dariusz Kurzawa, a część merytoryczną prowadził wicemarszałek Edward Hartwich (od dzisiaj formalnie członek WKDS). Spotkanie z udziałem związkowców, przedstawicieli pracodawców i dyrektorów kujawsko-pomorskich placówek odbyło się z inicjatywy Leszka Walczaka z NSZZ “Solidarność”. O zasadach finansowania jednostek służby zdrowia w 2010 roku mówił Wiesław Kiełbasiński, dyrektor NFZ.
Szef funduszu zaznaczył, że przyjęta została zasada, że kontrakty zawierane przez NFZ z zakładami opieki zdrowotnej na rok 2010 nie mogą być niższe niż te z ubiegłego roku. Komendant 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką SPZOZ w Bydgoszczy płk lek. Krzysztof Kasprzak stwierdził, że dzięki doskonałej kadrze menedżerskiej sytuacja zakładów opieki zdrowotnej w województwie kujawsko-pomorskim na tle reszty kraju jest niezła. - Wprowadzony algorytm podziału środków pomiędzy poszczególne województwa doprowadził do nierównego traktowania pacjentów w poszczególnych regionach kraju, co stanowi naruszenie równości konstytucyjnej obywateli. - NFZ nie powinien w ten sam sposób traktować SPZOZ-ów i NZOZ-ów, gdyż NZOZ-y mogą pobierać od pacjentów dodatkowe środki za leczenie, czego nie mogą robić SPZOZ-y. Te ostatnie są obciążone dodatkowymi obowiązkami, jakich nie mają NZOZ-y, np. dyżury całodobowe. To SPZOZ-y decydują o bezpieczeństwie pacjentów w województwie – podkreślił komendant.
Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy dr n. med. Wanda Korzycka-Wilińska postulowała, by NFZ podczas zawierania nowych kontraktów uwzględnił wzrost kosztów utrzymania szpitali, a także materiałów opatrunkowych, leków itd.
Prezes Zarządu Kujawsko-Pomorskiego Związku Pracodawców i Przedsiębiorców Mirosław Ślachciak stwierdził, że nie widzi potrzeby zwiększania składki na ubezpieczenie zdrowotne: - Obecnie jest wystarczająca ilość środków w systemie, ale należy zmienić sposób dystrybuowania środków.
Mowa była także o kolejkach, co wcześniej podniósł Leszek Walczak. Prezes Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej, Z-ca Dyrektora ds. Lecznictwa Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego im. J. Brudzińskiego w Bydgoszczy dr n. med. Danuta Kurylak zauważyła, że nakłady na ochronę zdrowia wynoszą w Polsce poniżej 4,5% PKB, natomiast np. w Niemczech 9%. Mimo, że w krajach wysokorozwiniętych ta składka jest wyższa niż w Polsce, tam również są kolejki. Prezes Bydgoskiej Izby Lekarskiej Stanisław Kazimierz Prywiński stwierdził zaś, że problem kolejek można rozwiązać poprzez wprowadzenie możliwości wykonywania usług odpłatnych przez SPZOZ-y. Były też inne sugestie - Krzysztof Kasprzak zaproponował m.in. obniżenie wartości świadczenia oraz ograniczenie liczby pacjentów kierowanych na leczenie. Natomiast Wiesław Kiełbasiński widzi konieczność wprowadzenia katalogu obowiązków dla pacjentów, by uniknąć “podwójnego kolejkowania”. Dyrektor NFZ zwrócił także uwagę na potrzebę dodatkowego finansowania szpitali klinicznych w zakresie działalności dydaktycznej i naukowej. Przewodniczący Zarządu Regionu Kujawsko-Pomorskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Dariusz Ratajczak mówił: - Dotychczas kolejki były niwelowane przez nadwykonania. Obecnie sytuacja się pogorszy, gdyż szpitale będą ograniczały ich liczbę. W związku z tym, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej możemy korzystać z opieki zdrowotnej w innych krajach, a także w NZOZ-ach. Szpitale kliniczne powinny mieć dodatkowe źródła finansowania na szkolenie studentów.
Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. dr. Jana Biziela w Bydgoszczy lek. med. Andrzej Motuk zaznaczył, że nie powinno dochodzić do sytuacji, gdy pacjenci wymagający wysokospecjalistycznej opieki medycznej są leczeni w małych szpitalach, nie posiadających odpowiedniego zaplecza.