Plany oraz bieżąca działalności resortu rolnictwa były przedmiotem dzisiejszej wizyty w Bydgoszczy Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Wojciecha Mojzesowicza i spotkania z przedstawicielami organizacji i instytucji związanych z rolnictwem. W spotkaniu udział wzięli także Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski oraz Wojewoda Kujawsko-Pomorski Zbigniew Hoffmann.
Uczestnicy dyskutowali m.in. o aktualnej sytuacji na rynku zbóż, produkcji biopaliw, opłacalności produkcji trzody chlewnej oraz zagrożeniach związanych z wystąpieniem pryszczycy u zwierząt w Wielkiej Brytanii i ochronie przed możliwością zakażenia. Rozmawiano również o konieczność zwiększenia kwoty mlecznej dla Polski, funkcjonowaniu gospodarstw ekologicznych i Agencji Nieruchomości Rolnych oraz pracach nad ustawą o powołaniu Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej oraz likwidacji Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Zespołu, minister Wojciech Mojzesowicz oraz wiceminister Jan Krzysztof Ardanowski przedstawili sytuację w ministerstwie rolnictwa oraz Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. – Mamy dzisiaj w Europie taką sytuację, że mleka brakuje, a rolnicy nie mogą produkować go więcej. Będę wnioskował o zwiększenie kwoty mlecznej. W najbliższym czasie przedstawię również projekt zwiększenia dopłat do paliwa z 55 do 95 groszy. Będziemy również starali się przesunąć środki tak, by zwiększyć pulę przeznaczoną na meliorację – mówił minister Mojzesowicz. Jego zdaniem ARiMR jest zarządzana dobrze, ale sprawne działanie uniemożliwia m.in. przestarzały system informatyczny. – W Agencji potrzebne są gruntowne zmiany i jej prezes został zobowiązany do przedstawienia planu jej restrukturyzacji – wyjaśniał wiceminister Ardanowski. Na temat możliwych zmian personalnych w ministerstwie i podległych mu jednostkach wypowiedział się minister Wojciech Mojzesowicz. – Nie ma dla mnie żadnego znaczenia przynależność partyjna, w pracy ministerstwa liczy się wyłącznie wiedza. Wiele osób niekompetentnych, nieprzygotowanych będzie musiało odejść. Dla sprawnego działania Agencji i ministerstwa potrzebny jest przede wszystkim spokój. Im mniej wielkiej polityki w rolnictwie, tym lepiej – mówił.